poniedziałek, 20 maja 2019

Między Młotem a Kowadłem... - Pepe z bloga Fantasy w miniaturze.

Dzień dobry!

Szanowne państwo-draństwo pozwoli, że przedstawię wam kolejny wywiad przeprowadzony w ramach cyklu Między Młotem, a Kowadłem!


Listę wszystkich opublikowanych do tej pory wywiadów znajdziecie na blogu DansE MacabrE.

Założeniem serii jest przeprowadzenie wywiadów z blogerami skupionymi wokół założonego przez FireAnta serwisu Wrota - polska sieć blogów bitewnych.


Bohaterem kolejnego odcinka jest Pepe, który od marca 2013 roku prowadzi blog Fantasy w miniaturze.


Kwestionariusz osobowy...

...osoby rozpytywanej.

Wywiad zaczniemy od szybkiego kwestionariusza osobowego:



Nim przejdziemy do wywiadu drodzy czytelnicy zechcą włączyć sobie wybrany przez Pepe teledysk.


Wywiad...

...czyli między młotem a kowadłem.

Czy pamiętasz swoje pierwsze spotkanie z grami bitewnymi? Jak zaczęła się Twoja przygoda z figurkami? W którym to było roku?
Pepe: Pierwszy raz miałem kontakt z figurkami w momencie gdy zupełnie przypadkiem zobaczyłem sklep z miniaturami w Zakopanem gdzieś blisko Krupówek. To było w ósmej klasie szkoły podstawowej na wycieczce w stolicy Tatr rok 1993. Drugi raz nastąpił po kilkunastu latach w Chicago, byłem już wtedy na studiach. W obu tych przypadkach kontakt z miniaturami zakończył się na oglądaniu i stwierdzeniu faktu, że to nie na moją kieszeń. A tak na poważnie zainteresowałem się figurkami i systemem Warhammer Fantasy Battle w 2003 roku kiedy udało mi się kupić pierwsze miniatury Wood Elves, czyli mniej więcej dwadzieścia lat od pierwszego spotkania z nimi. No i wsiąkłem.
Dlaczego właśnie Leśni Elfowie? Co skłoniło Cię do wyboru tej właśnie frakcji spośród licznych armii w uniwersum Warhammer Fantasy?
Pepe: Zupełny przypadek. Poszedłem do sklepu z zamiarem kupienia pudła Włóczników Mrocznych Elfów, niestety na miejscu okazało się, że sklep nie ma go na stanie. W tym samym momencie w sklepie przebywał jakiś chłopak, który miał na sprzedaż sporą ilość metalowych Leśnych Elfów za jakieś śmieszne pieniądze. Więc je od niego odkupiłem - wygrał pragmatyzm. Niemniej Mroczne Elfy zawsze były moją pierwszą "miłością" i po latach tą armię również zebrałem.

Od kiedy prowadzisz bloga i co skłoniło cię do takiej aktywności w sieci?
Pepe: Nie wiem kiedy dokładnie założyłem bloga ale publikacja pierwszego postu to 4 marca 2013 kiedy przystąpiłem do Malarskiej Aktywacji, było to wydarzenia które zainicjował Fire Ant. I właśnie chęć uczestniczenia w Malarskiej Aktywacji skłoniła mnie do rozpoczęcia publikacji, później po prostu prowadzenie bloga to pewnego rodzaju sposób na zmobilizowanie się do malowania i robienia różnych rzeczy związanych z hobby.
Dlaczego zdecydowałeś się na taką platformę blogową i co uważasz za jej największą zaletę?
Pepe: Wybrałem bloggera ponieważ wydawał mi się dostępną i intuicyjną platformą. I tą właśnie intuicyjność uważam za dużą jej zaletę.
Skąd pomysł na nazwę bloga i co ona oznacza?
Pepe: Jakoś nie miałem pomysłu na nazwę bloga więc połączyłem uniwersum fantasy z miniaturami. I tak powstało Fantasy w miniaturze.

Jak często sprawdzasz licznik odwiedzin? Czy popularność bloga ma dla ciebie znaczenie, jeśli tak to jak promujesz swój blog w sieci?
Pepe: Generalnie publikuję posty bo chcę uwiecznić swoją "twórczość" i miło mi jest jeżeli ludzie oglądają i komentują moje prace ale nie przywiązuje większej wagi do licznika odwiedzin. Niemniej nie da się ukryć, że ten model jakim jest w sieci blog powoli zamiera na rzecz FB czy też Instagramu.
Jaki masz pomysł na bloga? To ma być swego rodzaju pamiętnik, w którym na bieżąco będziesz dokumentował swoją pracę czy planujesz regularne wpisy w określone dni tygodnia? Planujesz jakieś stałe cykle wpisów?
PepeTaki właśnie był pomysł aby blog uczynić w pewnym sensie pamiętnikiem. Pamięć jest ulotna i wiele faktów człowiek zapomina, a w ten sposób można łatwo ją odświeżyć. Jeżeli chodzi o regularność wpisów to niestety jestem człowiekiem z natury leniwym i niepokornym, który nawet siebie nie słucha. :D Więc jakiekolwiek planowanie nie wchodzi w rachubę.

Śledzisz polską blogosferę? Aktywnie komentujesz prace innych twórców, czy ograniczasz się do biernego podglądania?
Pepe: Staram się odwiedzać blogi o interesującej mnie tematyce i jeżeli tylko mam coś do powiedzenia/napisania to chętnie zostawiam ślad swej obecności.
Prowadzisz bloga od jakiegoś czasu, jak oceniasz poziom komentarzy publikowanych przez internautów? Czy zmieniało się to na przestrzeni czasu?
Pepe: Moim skromnym zdaniem poziom komentarzy jest niezmienny, są różne komentarze i ze wszystkich się cieszę. Ale jeżeli mam cokolwiek ocenić to chyba ich liczbę. Odnoszę wrażenie, że z roku na rok jest ich coraz mniej. Nie wiem czy to tendencja ogólna czy dotyczy tylko mojego bloga.
Czy jakiś komentarz szczególnie utkwił ci w pamięci?
Pepe: Na przestrzeni tych kilku lat było ich całkiem sporo więc niestety ale nie.


Czy masz jakieś ulubione blogi, które regularnie odwiedzasz? Jeśli tak to które?
Pepe: Nie mam ulubionych blogów, staram się odwiedzać wszystkie które mnie interesują na przykład te: fat lazy painterDansE MacabrEBitewny ZgiełkBorgnine's Miniature PaintingDwarfCryptHakostwoGangs of MordheimFantasy Scenery Miniature.
Jak dużo czasu poświęcasz na hobby? Masz swój warsztat?
Pepe: Zazwyczaj czas mam wieczorem kiedy dzieciaki już śpią i wtedy te dwie/trzy godziny muszę podzielić pomiędzy hobby, seriale, gry, książki, znajomych no i małżonkę - łatwo nie jest. Czy mam swój warsztat - ano mam. Odkąd przeprowadziłem się do domu to mam taki mały pokoik, który zawaliłem swoimi rzeczami, niestety nie dorobiłem się jeszcze w nim mebli więc warsztat ogranicza się do biurka które farby dzielą z monitorem od PC.
W twoim warsztacie dominują produkty jednej firmy, czy lubisz eksperymentować i wciąż szukasz nowych rozwiązań?
Pepe: Dotychczas wierny byłem farbom z GW ale dostrzegam potencjał produktów innych producentów i powoli przesiadam się Vallejo. Tak więc nie jestem monogamiczny w tej materii.


Co według Ciebie różni farby z palety GW i Vallejo. Co sprawiło, że zmieniłeś farby na Vallejo?
Pepe: Nie mam aż takiej ilości farb Vallejo aby móc się wypowiadać na temat różnicy w jakości farb. Jednak to co przemawia za farbami Vallejo to po pierwsze cena, po drugie stosunek cena/ilość, po trzecie możliwość dozowania bezpośrednio na paletę i po  czwarte to, że można je zakręcić co zdecydowanie przedłuża żywotność.
Jesteś bardziej modelarzem, kolekcjonerem czy graczem?
Pepe: Patrząc na ilość miniatur jakie posiadam oraz fakt, że wiele z nich to modele stare i trudno dostępne to podpadam pod kategorię kolekcjonera. Modelarzem jestem raczej przeciętnym - zawszę mówię, że figurki koloruję, a nie maluję. Natomiast gram mało, zdecydowanie za mało do tego ile bym chciał.
Skąd czerpiesz inspirację? Czy przygotowujesz sobie materiały poglądowe przed malowaniem lub modelowaniem? A może kierujesz się jedynie swoją wyobraźnią?
Pepe: Zdecydowanie idę na żywioł. Nie jestem wybitnym malarzem, ba dobrym raczej też nie i ciężko mi jest odwzorować kolorystykę ze zdjęć znalezionych w internecie tym bardziej, że zazwyczaj mierzę wysoko. :D


Jaką figurkę chciałbyś pomalować jeszcze raz?
Pepe: Żadnej. Szkoda czasu na malowanie po raz kolejny tej samej figurki skoro w kolejce czeka ich jeszcze tak wiele.
Jakiej figurki nie chciałbyś pomalować ponownie?
Pepe: Jeszcze takiej nie spotkałem.
Ile modeli znajduje się w twojej kolekcji, wyprodukowała je jedna firma czy pochodzą z różnych źródeł? Czym kierujesz się podczas wyboru figurki? Produkty której firmy polecasz?
Pepe: Kiedyś liczyłem i... się przeraziłem. Było tego naprawdę bardzo, bardzo dużo - ponad trzy tysiące. Było to w 2013 roku. A przez ostatnie sześć lat nie próżnowałem i kupiłem sporo miniatur. Wole tego nie liczyć. :/ Jeżeli chodzi o producentów to przeważająca ilość modeli pochodzi ze stajni Games Workshop inni producenci to właściwie margines. Jak każdy facet jestem wzrokowcem więc wybieram to co mi się podoba wizualnie, ale ostatnio staram się kupować z rozsądkiem i kupuję tylko to co mi jest niezbędne. Ciężko jest polecić jakąś jedną konkretną firmę. W tym momencie jest naprawdę sporo firm zajmujących się produkcją pacynek i każda aby utrzymać się na rynku musi oferować towar wysokiej jakości. Choć powiem szczerze, że bardzo pozytywnie zaskoczyły mnie ostatnio miniatury do Afterglow od White Tree.


Gdzie najczęściej kupujesz modele i akcesoria modelarskie? Masz swój ulubiony sklep internetowy lub portal aukcyjny?
Pepe: Z racji tego, że nie chcę nadwyrężać budżetu domowego to w większości modeli kupuję na allegro ale bardzo dobre ceny mają również figurki na FB w grupie Polskie mini targowisko. Natomiast wszelako pojętą chemię kupuję w Gnomie bądź Strefie Gier w Bielsku-Białej.
Jakie jest twoje ulubione uniwersum/system/okres historyczny?
Pepe: Generalnie to świat fantasy jest moim ulubionym uniwersum w którym mogę wyróżnić takie systemy jak Warhammer Quest, Warheim FS, Warhammer Fantasy Battle/9-Age czy Kings of War. Ale mam też miniatury do Afterglow - świat postapo, do SAGI - to z kolei bitewniak historyczny, czy też w końcu składam sobie modele do Battlefleet Ghotic czyli S-F. Jak widać szerokie spektrum zainteresowań.
Co jest dla Ciebie ważniejsze: modele, zasady czy uniwersum gry?
PepeChyba zasady. Muszą być w miarę proste i nie dawać pola do nadinterpretacji.


Figurka, którą najchętniej dodałbyś do swojej kolekcji, ale którą ciężko zdobyć?
Pepe: Jest ich sporo głównie do Warhammer Quest i do Mordheim. Ale jak bym miał wybrać taką naj, naj to by był Jester z Mordheim. Czasem pojawia się na Ebay za 100£ - trochę dużo.
Pamiętasz ile najwięcej zapłaciłeś za pojedynczy model i co to był za model?
Pepe: Ciężko odpowiedzieć na to pytanie, bo model modelowi nie równy. Na przykład może być taki smok, który kosztuje ok 200 PLN bo to kupa metalu/plastiku, a po drugiej stronie będzie model piechoty o wartości około 100 PLN. Ale jeżeli miałbym odpowiedzieć na to pytanie jaki model był najdroższy to chyba model Wiedźmy i Czarodzieja do Mordheim. Za każdą zapłaciłem wtedy po ok 150 PLN. Więc jak za małą metalową figurkę to całkiem sporo.
W jaką grę chciałbyś zagrać ponownie, ale z różnych powodów nie możesz?
Pepe: W siódmą edycję Warhammer Fantasy Battle. Moim skromnym zdaniem najfajniejszą edycję. Ale w to już grają tylko fanatycy.


W jaką grę nie chciałbyś zagrać ponownie?
Pepe: W ósmą edycję Warhammer Fantasy Battle. Możliwość pomiaru wszystkiego i zawsze zabiła dla mnie ten system i przestałem grać w WFB.
Jak twoi najbliżsi reagują na hobby?
Pepe: Przyzwyczaili się przez te wszystkie lata i tolerują.
Uczestniczysz w wydarzeniach związanych z grami bitewnym? Turnieje, konwenty? Jeśli tak, to jakie wydarzenie polecasz/wspominasz najlepiej?
Pepe: Aby grać dobrze musisz dużo grać. Aby grać dużo musisz mieć dużo czasu. A u mnie z tym jest kiepsko. Dlatego obecnie ograniczam się tylko do uczestniczenia w dwóch turniejach w ciągu roku w Warheim FS, które odbywają się w Katowicach. Gorąco polecam te turnieje, które są rozgrywane w przyjaznej atmosferze, są dobrze zorganizowane i każdy z uczestników wraca do domu z nagrodą.

Jakie masz plany modelarskie na najbliższą przyszłość?
Pepe: Niestety u mnie plany zazwyczaj rozmijają się z tym co robię w rzeczywistości. Ale chciałbym pomalować w tym roku 160 miniatur - takie miałem noworoczne postanowienie - nieważne czy pomaluje to co zaplanowałem wtedy czy też coś zupełnie innego, byleby liczba miniatur się zgadzała.
Gdzie widzisz siebie hobbystycznie za 5 lat?
Pepe: Oby w tym samym miejscu. :D

Gdybyś miał taką możliwość - jaką książkę lub film chciałbyś zobaczyć w wydaniu figurkowym?
Pepe: Bardzo dużo filmów/gier komputerowych/książek jest przeniesionych na stół bitewny z większym lub mniejszym sukcesem np Fallout, Games of Thrones, Władca Pierścieni, Hobbit i inne. Ja nie doczekałem się jeszcze Wiedźmina - może kiedyś ktoś mnie zaskoczy.
Czy masz jeszcze jakieś hobby poza wargamingiem? Jeśli tak to jakie?
Pepe: Kiedyś byłem zapalonym wędkarzem, niestety obecnie obowiązki nie pozwalają mi realizować tego zainteresowania. Ale liczę, że kiedyś do niego wrócę.
Gdybyś mógł zadać pytanie bohaterowi następnego wywiadu, to o co byś zapytał?
Pepe: Gdybyś miał możliwość spotkać jakąś postać z twojej ulubionej gry na żywo to kto by nią był?.

I który z wyWrotowców powinien być bohaterem następnego wywiadu?
PepeFantasy Scenery Miniature.
A może chcesz napisać jeszcze coś od siebie?
Pepe: Chyba już wystarczy - zmęczony jestem. ;)
Dziękujemy za wywiad. Życzymy Ci wielu kolejnych sukcesów, udanych projektów i wszystkiego tego czego potrzebujesz!

Zakończenie...

...czyli do następnego razu.

...a szanownemu państwu-draństwu dziękujemy za lekturę.

Jeśli podoba się Wam ten cykl dajcie znać w komentarzach oraz udostępnijcie wpis na portalach społecznościowych.

Ach, zapomniałbym! Który z wyWrotowców zgodnie z życzeniem szanownego państwa-draństwa miałby być bohaterem kolejnego wywiadu?

Będzie mi miło jeśli pozostawicie po sobie komentarz i udostępnicie ten post. Jeśli chcecie postawić mi kawę przycisk DONATE znajduje się poniżej.
I will be happy if you leave comments and share this post with friends. If you want to put me a coffee DONATE button is below.

 

Możecie także zostać Patronami DansE MacabrE i wesprzeć projekt za pośrednictwem strony patronite.pl.

A więcej o moim udziale na patronite.pl znajdziecie TUTAJ.
You can also become Patrons of DansE MacabrE and support the project through the patronite.pl website.

And more about my participation at patronite.pl can be found HERE.


Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.

niedziela, 19 maja 2019

środa, 1 maja 2019

Figurkowy Karnawał Blogowy. Podsumowanie #56 edycji.

Witam szanowne państwo-draństwo w podsumowaniu pięćdziesiątej szóstej edycji Figurkowego Karnawału Blogowego

Minął kwiecień pozwolę sobie zatem podsumować edycję, której matem przewodnim był Totentanz.

Na szczęście szanowne państwo-draństwo nie zawiodło i zgodnie z moimi oczekiwaniami nie przysporzyło mi zbyt wiele pracy, za co bardzo serdecznie dziękuję.


Niestety znalazło się kilku blogerów, którzy postanowili jednak zmarnować kawałek swojego życia i przygotować prace na #56 edycję Figurkowego Karnawału Blogowego.

Co zrobić? Zawsze się ktoś taki znajdzie i zamiast pogrążyć się w błogim marazmie, to mu się chce! I robi. Na przykład taka Viluir, która nie dość, że wzięła udział w kwietniowej edycji, to jeszcze poprowadzi #57 wydanie FKB, a temat na maj znajdziecie TUTAJ. Ech...

***
Pierwsza ze swoją pracą jak wspomniałem powyżej zgłosiła się Viluir z bloga Rzuć 90k6!, która zaprezentowała modele Chainrasp Hordes w iście upiornym tańcu. 

Swoją drogą, gdybyście chcieli dowiedzieć się więcej o Paulinie, to TUTAJ znajdziecie wywiad, który przeprowadziłem z Viluir.


Drugi swoją figurkę Alexia Ciannor pokazał doktorkoza na swoim blogu DKMB, obywatel nie był jeszcze przepytywany, ale co się odwlecze to nie uciecze, choć z drugiej strony spieszmy się kochać blogerów, tak szybko odchodzą...


Jako trzeci pojawił się potsiat, który na łamach bloga Gangs of Mordheim zaprezentował Ghoule wykonujące totentanz nad martwymi blogami, oj pojedzą sobie trupojady, pojedzą...

Potsiat swego czasu także był wypytywany, a wywiad z Wojtkiem znajdziecie TU.


Czwarty do tańca śmierci dołączył Pepe, który do pląsów na swoim blogu Fantasy w miniaturze zaciągnął figurki Nighthaunt.

Piotrek, podobnie jak doktorkoza nie trafił jeszcze na listę odpowiednich służb, ale to się niebawem powinno zmienić.


Jako piąty w szeregu swój danse macabre zaprezentował Borgnine oraz podlegli mu niemarli wojownicy Varsavi: YaremaDratitsa i Drazhan oraz Yekoslav z połamanym kołowrotem na sztandarze. Konwersje modeli możecie zobaczyć na blogu Borgnine's Miniature Painting, a wywiad z Bartkiem znajdziecie TUTAJ.


Szósty z kolei w poczcie zameldował się koyoth, by na łamach swojego bloga shadow grey zaprezentować model wojaka Wojciecha, zwanego Zwierzakiem dzierżącego zdobną pawężę.

Gdybyście chcieli lepiej poznać Bartka to wywiad z nim znajdziecie TUTAJ.


Jako siódmy w korowodzie podąża wesoło tańczący w swej trumnie szkielet, którego na blogu Hakostwo zaprezentował Kapitan Hak.

A jeśli chcecie się przekonać czy Tomek faktycznie ma hak zamiast ręki i opaskę na oku to przeczytajcie TEN wywiad.


I w końcu na blogu The Dark Oak pomalowany przez Bahiora pojawił się także ósmy syn ósmego syna, no bo któż inny mógłby zostać Żelaznym Ojcem w szeregach Kosmicznych Marines z Medusy.

Wywiad z Bahiorem możecie przeczytać TUTAJ.


A pochód zamykają Kultyści Rotten Circus od Rotten Factory, których modele pozwoliłem sobie pomalować, a zdjęcia opublikować na blogu DansE MacabrE.

***

Będzie mi miło jeśli pozostawicie po sobie komentarz i udostępnicie ten post. Jeśli chcecie postawić mi kawę przycisk DONATE znajduje się poniżej.
I will be happy if you leave comments and share this post with friends. If you want to put me a coffee DONATE button is below.

 

Możecie także zostać Patronami DansE MacabrE i wesprzeć projekt za pośrednictwem strony patronite.pl.

A więcej o moim udziale na patronite.pl znajdziecie TUTAJ.
You can also become Patrons of DansE MacabrE and support the project through the patronite.pl website.

And more about my participation at patronite.pl can be found HERE.


Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.

poniedziałek, 29 kwietnia 2019

Między Młotem a Kowadłem... - Viluir z bloga Rzuć 90k6!.

Dzień dobry!

Szanowne państwo-draństwo pozwoli, że przedstawię wam kolejny wywiad przeprowadzony w ramach cyklu Między Młotem, a Kowadłem!


Listę wszystkich opublikowanych do tej pory wywiadów znajdziecie na blogu DansE MacabrE.

Założeniem serii jest przeprowadzenie wywiadów z blogerami skupionymi wokół założonego przez FireAnta serwisu Wrota - polska sieć blogów bitewnych.


Bohaterem kolejnego odcinka jest Viluir, która od grudnia 2017 roku prowadzi blog Rzuć 90k6!.



Kwestionariusz osobowy...

...osoby rozpytywanej.

Wywiad zaczniemy od szybkiego kwestionariusza osobowego:




Nim przejdziemy do wywiadu drodzy czytelnicy zechcą włączyć sobie wybrany przez Viluir teledysk.



Wywiad...

...czyli między młotem a kowadłem.

Czy pamiętasz swoje pierwsze spotkanie z grami bitewnymi? Jak zaczęła się Twoja przygoda z figurkami? W którym to było roku?
Viluir: Pierwszy kontakt nastąpił w 2004 roku. Wyszły wtedy gazetki DeAgostini z Władcą Pierścieni. Pamiętam, jak z wypiekami na twarzy kupowałam pierwszy numer (sprzedawca w kiosku wyglądał jak Faramir! To nie mógł być zbieg okoliczności). Niestety, jak łatwo się domyślić, rodzice nie byli szczęśliwi jak szybko przeliczyli "konieczność" kupowania kolejnych numerów. Potem kilkakrotnie próbowałam wrócić do tego hobby (w międzyczasie intensywnie grałam w inne "gry bez prądu" m.in, na przestrzeni lat 2011-2015, w Star Wars LCG oraz w gry fabularne). Planowałam wejście w 8 edycję Warhammer Fantasy Battle (i jeśli mnie pamięć nie myli to rozważałam wtedy zakup Imperium/Leśnych Elfów/Skavenów). Jednakże i wtedy nie wypaliło. Dopiero jak w 2016 poznałam swojego męża to nastąpił przełom. Miał on kiedyś armię Skavenów, którą sprzedał. Pomyślałam, że odbudowanie mu tej armii to będzie miły gest. W wigilię 2016 roku odebrałam z paczkomatu pierwszego boxa - oddział Nightrunnerów. A potem się zaczęła toczyć machina kupowania. Obecnie mam coś około 800 figurek szczurów + 500 figurek z innych frakcji/systemów. Well, that escalated quickly.
Od kiedy prowadzisz bloga i co skłoniło cię do takiej aktywności w sieci?
Viluir: Prowadzę od grudnia 2017 roku. Łatwo było kupować figurki, trudniej malować "na bieżąco". Założenie blog wydawało mi się dobrym pomysłem by zmotywować się do malowania oraz rozpocząć katalogowanie zakupów. Zwłaszcza, że od momentu podpięcia w domu internetu uwielbiałam przesiadywać na blogach, czytać je oraz przeglądać. Kiedyś to były głównie blogi z opowiadaniami fantasy. Teraz przerzuciłam się na figurkowe.

Dlaczego zdecydowałaś się na taką platformę blogową i co uważasz za jej największą zaletę?
Viluir: Prostota w obsłudze. Blogspot jest dość mocno "łopatologiczny". Niestety, powoduje to pewne ograniczenia w tym co można wrzucać i w jakiej formie (najbardziej denerwuje mnie brak normalnej wersji zakładek). Jednakże jest to cena jaką się płaci za prostotę.
Skąd pomysł na nazwę bloga i co ona oznacza?
Viluir: Gdy zakładałam bloga to kompletnie nie miałam pomysłu na nazwę. Aby odpocząć od burzy mózgów siadłam z mężem do stołu by rozegrać bitwę w Kings of War na 1500 punktów. Zrobiłam mu wtedy piękne kleszcze 2 hordami Blighta - jedna poszła na przód a druga w bok. Łącznie 90 ataków. No i padła komenda "rzucam 90k6!". Oboje tak się śmialiśmy z tamtej sytuacji, a słowa zapadły w pamięć, że postanowiłam wykorzystać to na nazwę.

Jak często sprawdzasz licznik odwiedzin? Czy popularność bloga ma dla ciebie znaczenie, jeśli tak to jak promujesz swój blog w sieci?
Viluir: Na początku prawie codziennie. Teraz gdy wrzucam jakiś nowy materiał to z ciekawości sprawdzam o ile zwiększyła się liczba odwiedzin oraz jak często jest wyświetlany post. Generalnie obecnie blog nie cieszy się wielką popularnością. Miałam ogromny przestój w publikacjach co się odbiło na odwiedzinach. A tak, gdy pojawi się coś nowego to najczęściej wrzucam na grupy na Facebook odpowiednie do danego tematu.
Jaki masz pomysł na bloga? To ma być swego rodzaju pamiętnik, w którym na bieżąco będziesz dokumentowała swoją pracę czy planujesz regularne wpisy w określone dni tygodnia? Planujesz jakieś stałe cykle wpisów?
ViluirStałe cykle to coś co się uwielbia czytać, ale niekoniecznie produkować. Zresztą nie miałabym pojęcia o czym mogłoby to być. Możliwe, że zrobię taki mini cykl na próbę z prowadzenia kampanii w Kings of War Vanguard. Głównie chciałam na blogu katalogować pomalowane prace, motywować się do dalszego malowania. Dodatkowo dołączyły wpisy erpegowe, gdzie publikuję zapis z sesji jakie gram moją ulubioną postacią. Jednakże pisanie takiego raportu zabiera mi czasem więcej z zegara niż malowanie jednej jednostki piechoty. Dlatego tak opóźniam się z ich publikacją.

Śledzisz polską blogosferę? Aktywnie komentujesz prace innych twórców, czy ograniczasz się do biernego podglądania?
Viluir: Na 10 przeczytanych wpisów średnio 3 komentuję. A na bieżąco staram się być dzięki liście blogów na Wrotach. Działa to dla mnie jak swoisty newsletter. ;-)
Prowadzisz bloga od jakiegoś czasu, jak oceniasz poziom komentarzy publikowanych przez internautów? Czy zmieniało się to na przestrzeni czasu?
Viluir: Porównując to co obserwuję w blogosferze to częściej pojawiają się materiały tak super, że ludzie pytają się "jak to pomalowałeś, zrób tutka!". Czy się zmieniło na przestrzeni kilku lat? Zmiany raczej dotyczą "umierania blogów" i tendencji spadkowych w publikowanych komentarzach. Chociaż, co dziwne (?) blogosfera gastronomiczna i ta "lajfstajlowa" trzyma się bardzo dobrze. Nasze hobby też, tylko blogi traktujące o nim umierają. Czemu?

Czy jakiś komentarz szczególnie utkwił ci w pamięci?
Viluir: Komentarz Pepe z bloga Fantasy w miniaturze, który pozwoliłam sobie odgrzebać: "Thanquol i Boneripper zakochana para. Thanquol nie jest głupi i Boneripper'owi coś na wyprzedaży kupi. :D Czekam na malowanie. ;)" Jakoś tak ten rym utkwił mi w pamięci.
Czy masz jakieś ulubione blogi, które regularnie odwiedzasz? Jeśli tak to które?
Viluir: Praktycznie każdy z mojej listy polecanych. Na każdym znajduje inną porcję materiału, którą chcę przeczytać, przejrzeć, zainspirować się. Nie zawsze mam czas by "wpaść" ale jak już to się stanie to wpisy czytam od deski do deski.

Jak dużo czasu poświęcasz na hobby? Masz swój warsztat?
Viluir: Mam! Może to dziwnie zabrzmieć, ale najwięcej maluję jak... gram w Total Wara (Warhammera II) w kampanii kooperacyjnej. Czasami jak mąż robi trzecie podejście do jakiejś bitwy to daje mi dosyć czasu by się przesiąść dosłownie 1,5 metra dalej i coś zmalować. A tak to ostatnio poświęcam po 2-4 godziny dziennie na malowanie landsknechtów do armii Kingdoms of Men (Kings of War).
W twoim warsztacie dominują produkty jednej firmy, czy lubisz eksperymentować i wciąż szukasz nowych rozwiązań?
Viluir: Głównie Games Workshop oraz Army Painter (pędzle i farby). Figurki: ostatnio dominuje Warlord Games, ale tak to jeszcze bardzo dużo maluję z Games Workshop (Skaveny!).
Jesteś bardziej modelarzem, kolekcjonerem czy graczem?
Viluir: Przede wszystkim kolekcjonerem (wredna naleciałość po RPGach), potem graczem (bo ostatnio nie mam z kim grać poza jedną osobą). Na koniec modelarzem.

Skąd czerpiesz inspirację? Czy przygotowujesz sobie materiały poglądowe przed malowaniem lub modelowaniem? A może kierujesz się jedynie swoją wyobraźnią?
Viluir: Zależy od modelu. Do pomalowania Chaffee'go zbieram materiały od pół roku. Przed pomalowaniem landsknechtów przeczytałam publikację Osprey'a. Generalnie nie lubię podchodzić do modelu na łapu-capu i bez pomysłu. Muszę mieć albo wzorzec kolorystyczny (np.: motyw kolorystyczne klanu Mors) albo pomysł z jakąś fabułą "jak figurka dostała takie barwy".
Jaką figurkę chciałabyś pomalować jeszcze raz?
Viluir: Moich Stromcastów. Nawet już przeszli etap zmywacza. Niestety uczyłam się wtedy obsługiwać aerograf. Nie zwróciłam uwagi, ze dysza jest pęknięta i pluje większą ilością farby niż powinna (nie wiedziałam, bo jakoś wyglądało to podobnie do wszystkich filmów instruktażowych z aero na YT). Więc pozalewało mi część szczegółów. No i jednak kompletnie mi nie pasują zbroje Hallowed Knights do czerwonych płaszczy. Niby niebieski i czerwony ładnie kontrastują aczkolwiek nie było to to, co chciałam osiągnąć. Podobnie mam z amerykańskimi spadkami do Bolt Action. Chciałam im malować mundury m42 a wyszły m43. Niby tragedii nie ma aczkolwiek jakby je dostała raz jeszcze, zmyte i świeże - malowałabym je inaczej. Z kolei jeśli mowa o figurkach, których mogłabym malować na tony to Landsknechci z Warlorda oraz Stormvermini z GW.
Jakiej figurki nie chciałabyś pomalować ponownie?
Viluir: Chyba tylko Lord Incantor jest jednym z tych modeli, gdzie jak mam go kolejny raz malować to zabieram się za to jak pies do jeża.

Ile modeli znajduje się w twojej kolekcji, wyprodukowała je jedna firma czy pochodzą z różnych źródeł? Czym kierujesz się podczas wyboru figurki? Produkty której firmy polecasz?
Viluir: Games Workshop: 59 ScE; 751 skavenów (+/- 20 clanratów, które wiem, że gdzieś są tylko nie mogę ich znaleźć); około: 60 Dark Elves; 34 starego Imperium; 70 figurek Chaosu (zarówno warriorzy jak i demony są w tym zestawie). Warlord Games: 133 landsknechtów i kolejna taka porcja jest w drodze; 45 amerykańskich spadochroniarzy; M24 Chafee. Perry Miniatures: 1 bobx najemników 1450-1500. Privateer Press: trochę Legionu i Cygnaru.
Gdzie najczęściej kupujesz modele i akcesoria modelarskie? Masz swój ulubiony sklep internetowy lub portal aukcyjny?
Viluir: Głównie allegro + kilka ulubionych sklepików. Plus wszelkie grupy sprzedażowe na znanym portalu społecznościowym.
Jakie jest twoje ulubione uniwersum/system/okres historyczny?
Viluir: Warhammer, Forgotten Realms, Dragonlance. Z okresów historycznych: od starożytności do 1805 roku (bo wtedy zginął Nelson pod Trafalgarem). Historycznie nie jestem specjalistą, staram się mieć jakąś wiedzę w tym temacie, miejscami poszerzoną mniej lub bardziej.


Co jest dla Ciebie ważniejsze: modele, zasady czy uniwersum gry?
Viluir1. Zasady. 2. Uniwersum. 3. Modele.
Figurka, którą najchętniej dodałabyś do swojej kolekcji, ale którą ciężko zdobyć?
Viluir: Jeszcze jednego Tretch Craventail'a. Uwielbiam ten model i czasem wykorzystuję go jako Swarm-Criera do Kings of War.
W jaką grę chciałabyś zagrać ponownie, ale z różnych powodów nie możesz?
Viluir: Każdą w jaką grałam i mam figurki poza Kings of War (bo tylko w to ostatnio udaje się pograć). Niestety ostatnio mamy lokalny upadek bitewniaków. Starzy battlowcy ruszyli w AoS, i40k które mnie w ogóle nie kręcą. Próbowałam podjąć wiele prób z wejściem w nowe systemy, kupieniem figurek tak by dwie osoby mogły pograć i niestety kończyło się to brakiem zainteresowania lokalnego środowiska. Jestem kolekcjonerem, więc posiadanie kolejnych modeli mi nie przeszkadza. Jednak ogarnia mnie czasem smutek jak patrzę na te wszystkie figurki czekające na zagranie i farbę. Bo jak znaleźć motywacje do malowania, jak nie goni Cię deadline turnieju? ;-)


W jaką grę nie chciałabyś zagrać ponownie?
Viluir: Z racji tymczasowego braku "ogrania" nie ma takiej gry. Rzucę się na każdą i w każdą pogram.
Jak twoi najbliżsi reagują na hobby?
Viluir: Mąż akceptuje bo ma czym i z kim grać. :-D reszta rodziny uważa to za niegroźne odchylenie od "normy".
Uczestniczysz w wydarzeniach związanych z grami bitewnym? Turnieje, konwenty? Jeśli tak, to jakie wydarzenie polecasz/wspominasz najlepiej?
Viluir: Uczestniczę, chociaż jedyne konwenty na jakich się zjawiałam to te lokalne. Niestety zazwyczaj zakupy figurkowe kończyły budżet przed zakupieniem wejściówek na duże wydarzenia. Z turniejów uczestniczę głównie w łódzkich spotkaniach Kings of War. Są to fajne, mini-turnieje z ciepłą atmosferą. Jedno z tych spotkań to był mój pierwszy turniej bitewny w życiu. Pamiętam, że stresowałam się wtedy absolutnie wszystkim. Tym, że gdzieś coś mam niedomalowane, że pewnie wszyscy to wyjadacze i zostanę chłopcem do bicia, bo przecież kto to widział by kobiety grały w takie gry. Wyjechałam z trzecim miejscem. :-D Dało mi to ogromnego kopa do działania. Na drugie takie spotkanie pojechaliśmy 5-cio osobową ekipą i wywieźliśmy pierwsze trzy miejsca. Ostatnią bitwę na tym turnieju grałam ze swoim mężem: Skaveny vs Skaveny. To była jedna z najbrutalniejszych potyczek jakie graliśmy. Bardzo miło wspominam też wyjazd na Ragnarok. Niby niewielki konwencik, ale atmosfera była super!

Jakie masz plany modelarskie na najbliższą przyszłość?
Viluir: Nauczyć się nowych technik i wyrobić sobie regularność w malowaniu. Większość figurek i tak maluję do poziomu "do wystawienia na stół bez wstydu". Jednak czasem lubię usiąść sobie do jednego modelu i się z nim pobawić dłużej i lepiej. Więc planem jest by się nauczyć dla takich modeli czegoś więcej. ;-)
Gdzie widzisz siebie hobbystycznie za 5 lat?
Viluir: Otoczona hordą pomalowanych szczurów!

Gdybyś miała taką możliwość - jaką książkę lub film chciałbyś zobaczyć w wydaniu figurkowym?
Viluir: Wampirzą trylogię Von Carstein'ów w formie dobrych kilku filmów. Oraz serial w uniwersum Warmachiny. I do tego Heroes of Might and Magic jako bitewniak.
Czy masz jeszcze jakieś hobby poza wargamingiem? Jeśli tak to jakie?
Viluir: Kiedyś taniec irlandzki. Obecnie wargaming i gry komputerowe muszą znaleźć jakiś pakt o nieagresji między czasem na nie spędzanym.

Gdybyś mogła zadać pytanie bohaterowi następnego wywiadu, to o co byś zapytała?
Viluir: Czy pomalowałeś model w taki sposób, że zestaw kolorów podobał się tylko Tobie a reszta środowiska krzyczała "przemaluj to!"?
I który z wyWrotowców powinien być bohaterem następnego wywiadu?
ViluirEkipa z battlemania.pl.

Kamil z bloga Zielony Skaven przygotował dla Ciebie pytanie: Jaka była najbardziej przykra rzecz jaka zdarzyła Ci się przy malowaniu?
Viluir: 1. Mąż pomalował Plague Monków zgodnie z moim pomysłem kolorystycznym (ja miałam tylko robić wykończenia - malowanie pasków, oczy itp..) ale... nie zeskrobał nadlewek. A wiesz jakie tam są okrutne te nadlewki. 2. Siadam do malowania akolitów Skryre (oczywiście czerwone płaszcze!). Otwieram Mephistona (moją pierwszą farbkę!) a on cały w grudkach. Inna sprawa, że było już go w pojemniczku tyle co kot napłakał. Ale smutek był straszny. 3. Spadki do Bolta - malowane zgodnie z tutorialem - zupełnie inaczej wyszły niż miały. Od lipca 2018 nie potrafię się przemóc by do nich wrócić. 4. Zepsuta dysza w aero i Stormcaści wspomniani wcześniej. Ciężko było mi odpowiedzieć jednoznacznie na to pytanie. Jestem osobą niezwykle wrażliwą i każde z tych przykrości wymienionych tutaj miało mniej więcej tak samo silne odbicie w emocjach.
A może chcesz napisać jeszcze coś od siebie?
Viluir: W sumie to niewielka historia ze wspomnianym wcześniej Chaosem. 
Jest to zbiór modeli najlepszego kolegi mojego męża, który wielokrotnie przejeżdżał przez jego Skaveny. Obecnie owy kumpel wycofał się z wargamingu a figurki podarował nam w prezencie ślubnym. Dzięki Ci raz jeszcze za to Bułka! ;-)
Dziękujemy za wywiad. Życzymy Ci wielu kolejnych sukcesów, udanych projektów i wszystkiego tego czego potrzebujesz!

Zakończenie...

...czyli do następnego razu.

...a szanownemu państwu-draństwu dziękujemy za lekturę.

Jeśli podoba się Wam ten cykl dajcie znać w komentarzach oraz udostępnijcie wpis na portalach społecznościowych.

Ach, zapomniałbym! Który z wyWrotowców zgodnie z życzeniem szanownego państwa-draństwa miałby być bohaterem kolejnego wywiadu?

Będzie mi miło jeśli pozostawicie po sobie komentarz i udostępnicie ten post. Jeśli chcecie postawić mi kawę przycisk DONATE znajduje się poniżej.
I will be happy if you leave comments and share this post with friends. If you want to put me a coffee DONATE button is below.

 

Możecie także zostać Patronami DansE MacabrE i wesprzeć projekt za pośrednictwem strony patronite.pl.

A więcej o moim udziale na patronite.pl znajdziecie TUTAJ.
You can also become Patrons of DansE MacabrE and support the project through the patronite.pl website.

And more about my participation at patronite.pl can be found HERE.


Zachęcam także do POLUBIENIA gry Warheim FS na FB,
dołączenia do BLOGOSFERY oraz komentowania wpisów!
Zapraszam także na forum AZYLIUM, które skupia graczy
Mordheim i Warheim FS.