poniedziałek, 14 stycznia 2019

Między Młotem a Kowadłem... - Berdysz z bloga Za pomocą berdysza.

Dzień dobry!

Szanowne państwo-draństwo pozwoli, że przedstawię wam kolejny wywiad przeprowadzony w ramach cyklu Między Młotem, a Kowadłem!


Listę wszystkich opublikowanych do tej pory wywiadów znajdziecie na blogu DansE MacabrE.

Założeniem serii jest przeprowadzenie wywiadów z blogerami skupionymi wokół założonego przez FireAnta serwisu Wrota - polska sieć blogów bitewnych.


Bohaterem kolejnego odcinka jest Berdysz, który od sierpnia 2015 roku prowadzi blog Za pomocą berdysza.


Kwestionariusz osobowy...

...osoby rozpytywanej.

Wywiad zaczniemy od szybkiego kwestionariusza osobowego:



Nim przejdziemy do wywiadu drodzy czytelnicy zechcą włączyć sobie wybrany przez Berdysza teledysk.

Wywiad...

...czyli między młotem a kowadłem.

Czy pamiętasz swoje pierwsze spotkanie z grami bitewnymi? Jak zaczęła się Twoja przygoda z figurkami? W którym to było roku?
Berdysz: Hmm... to skomplikowane pytanie. Jakby się nad tym zastanowić to tak naprawdę stało się to jakoś w pierwszej połowie/na początku lat 90-tych i nie zaczęło się od figurek stricte. :) Pierwszy kontakt to przypadkowe trafienie na sklep z figurkami podczas wizyty za "wielką wodą". Miałem 17 - lat i strasznie mnie zaintrygowało co to to takie fajne! Jako dziecko ubóstwiałem wszelkiego rodzaju figurki i żołnierzyki - elektryczne zabawki nie budziły mojego entuzjazmu (i tak już zostało). Sam wymyślałem proste bitwy z użyciem kostek, tak że widok "czworoboków" orków, elfów, ludzi... wywołał u mnie palpitację serca. I jeszcze do tego były reguły jakieś gry! No cudo! :) Fascynował mnie opis tego systemu. Wszystkim się teraz wydaje, że stare WHFB to taki klasyczny system Fantasy, a na początku tak nie było! Klasyczne fantasy, a przynajmniej tak to było rozumiane wtedy to takie "Tolkienowskie" gdzie cywilizacje są przed "epoką prochu", a Warhammer właśnie chwalił się posiadaniem dział, arkebuzów itd. Bardzo mnie to intrygowało! Na tym się jednak na jakiś czas skończyło... W Polsce nie znałem nikogo wtedy kto by chciał w to grać, a co ważniejsze nie miałem pojęcia gdzie by się można się w figurki zaopatrywać. Był rok 91-92 Internet wtedy jeszcze nie istniał... w obecnym rozumieniu. Wracając do tematu... W 1995 wyszła gra PC "Shadow of the Horned Rat". Specjalnie zainstalowałem dziwne coś zwane "Windows 95" żeby móc grać. System miałem "nieco" za słaby, tak że bitwy u mnie naprawdę działały w "czasie rzeczywistym". :) Mimo to grę przeszedłem "od deski do deski" i to nie raz. Utwierdziłem się jednak w przekonaniu, że zabawa na PC mi nie wystarcza. Potrzebne mi było coś bardziej namacalnego. Chwilę potem znowu trafiłem do USA. Tym razem spędziłem tam prawie 2 lata, szlifując angielski na pobliskim "uniwerku". Choć żadnej figurki jeszcze nie miałem, spędziłem sporo w sklepach hobbystycznych i na "raczkującym" internecie planując czego ja to nie kupię już wkrótce... Po powrocie do Polski zacząłem kupować pierwsze figurki i kodeksy - był to rok 1998 i piąta edycja Warhammera Fantasy.
Od kiedy prowadzisz bloga i co skłoniło cię do takiej aktywności w sieci?
Berdysz: Sierpień 2015 to mój pierwszy wpis. Kurcze... czas szybko płynie. Z tym "dlaczego to robię" to jest tak w sumie jak tam napisałem. Jak zapewne wszyscy "w tym fachu" mam całe mnóstwo zaczętych i niedokończonych rzeczy i oczywiście ciągle poszukuję nowych, "niedokończonych projektów". Pokazywanie tych rzeczy mam mnie mobilizować do ich finalizowania. I tak to w sumie zadziałało, choć teraz całość już "żyje własnym życiem"...

Dlaczego zdecydowałeś się na taką platformę blogową i co uważasz za jej największą zaletę?
Berdysz: Szukałem gdzie można by "zrobić stronę" by była łatwa w obsłudze. :) Coś przemówiło za miejscem, w którym się blog obecnie znajduje. Tyle w sumie, nie była to jakoś mocno przemyślana decyzja... Łatwość obsługi i szybkość z jaką można publikować to dla mnie największe zalety.
Skąd pomysł na nazwę bloga i co ona oznacza?
Berdysz: To taka gra słów. Dorobiłem się nicku "berdysz" pracując przy grach komputerowych (kiedyś, dawno temu...). Berdysz, jak wiadomo to rodzaj topora bojowego, więc w pewnym sensie "narzędzie". Jako że, na moim blogu pokazuje co udało mi się zmajstrować - no wiecie... "za pomocą Berdysza..." :D

Jak często sprawdzasz licznik odwiedzin? Czy popularność bloga ma dla ciebie znaczenie, jeśli tak to jak promujesz swój blog w sieci?
Berdysz: Jak coś opublikuje to patrzę później czy było popularne. Fajne i motywujące jest, gdy ludzie "klikają" i daj boże komentują. Co do promocji, to póki co ograniczam się do wrzucenia postu na "Fejsa" i liczę na "trafik" z "Wrót". :) Chodzą mi po głowie różne rzeczy, ale długo by o tym mówić...
Jaki masz pomysł na bloga? To ma być swego rodzaju pamiętnik, w którym na bieżąco będziesz dokumentował swoją pracę czy planujesz regularne wpisy w określone dni tygodnia? Planujesz jakieś stałe cykle wpisów?
BerdyszTo raczej "spontan". Na początku miałem plany i pomysły. Rzeczywistość je zweryfikowała - tak że, faktycznie obecnie to rodzaj pamiętnika. Ciągle jednak snuje pany na rozszerzenia "działalności".

Śledzisz polską blogosferę? Aktywnie komentujesz prace innych twórców, czy ograniczasz się do biernego podglądania?
Berdysz: Chyba mogę powiedzieć, że śledzę blogosferę ogólnie, nie koniecznie tylko polską. Mocno zawsze interesowało mnie granie historyczne. Mam wrażenie, że pasjonatów takich gier, szczególnie w skali 28 mm u nas nie jest za dużo. Jeśli chodzi o komentowanie to tak pół na pół. Często trafiam na jakieś fajne blogi, gdzie rzeczy mnie interesujące były opublikowane kilka lat temu - dziwnie było by je komentować teraz. :)
Prowadzisz bloga od jakiegoś czasu, jak oceniasz poziom komentarzy publikowanych przez internautów? Czy zmieniało się to na przestrzeni czasu?
Berdysz: Czy ja wiem...przez te kilka lat mojego "blogowania", nie bardzo zauważyłem jakieś różnice.

Czy jakiś komentarz szczególnie utkwił ci w pamięci?
Berdysz: Heh zabawne. Kojarzę pierwszy komentarz na moim blogu i wstawił go... Maniex. Jeszcze raz za niego dziękuję. :D
Czy masz jakieś ulubione blogi, które regularnie odwiedzasz? Jeśli tak to które?
Berdysz: Jest kilka, w sumie linki do nich umieściłem u mnie. Jednak wymienię jeszcze dwa które bardzo lubię. Pierwszy to blog My Ever-Growing Armies Brazylijczyka który głównie maluje w skali 1:72. Znalazłem jego blog parę lat temu jak tworzyłem soją armię "małych żołnierzyków" do "Bogów Wojny". Choć obecnie w tej skali nic nie robię bardzo lubię patrzeć, cóż ów bloger ostatnio zmajstrował. Podziwiam poziom jego pracy w tej skali i ilości jakie potrafi wyprodukować. Drugi to niedawna "znajda" - 
Olicanalad's Games. Fenomenalne ilości figurek w skali 28 mm i duże jasne zdjęcia. Sporo rzeczy do okresu renesansu i "Wojen Włoskich" który już od jakiegoś czasu mocno mnie interesuje. Dodatkowo uwielbiam taki tri-kolorowy-bez washowy system malowania, z mocnymi kontrastami. Moim zdaniem fantastycznie wygląda na stole! Bardzo lubię też sporo "video blogów" na YouTube - nie wiem czy powinienem o nich tu mówić. :)

Jak dużo czasu poświęcasz na hobby? Masz swój warsztat?
Berdysz: Z czasem jest różnie, czasem dużo czasem mało - ale zawsze trochę. Uspokaja mnie to cholerstwo i szczerze mogą zabrać moje PS4, peceta i TV ale figurek NIE DAM! :D  Mam warsztat i całkiem sporo miejsca. Na tyle że na stałe ma pełnowymiarowy stół koło warsztatu. Prawda jest taka, że blog wystartował w tym samym czasie, w którym przestałem mieszkać w bloku. Wszystkim hobbystom tego życzę!
W twoim warsztacie dominują produkty jednej firmy, czy lubisz eksperymentować i wciąż szukasz nowych rozwiązań?
Berdysz: Zdecydowanie szukam i kombinuje. Bardzo lubię konwersję i "kitbashowanie". W miarę możliwości lubię kupować i mieszać różnych producentów. Dlatego bardzo mnie irytuje gdy ktoś mi chce tego "zabronić" - jeśli wiecie o czym mówię. ;)

Jesteś bardziej modelarzem, kolekcjonerem czy graczem?
Berdysz: Jeśli by wziąć pod uwagę czas spędzony - to chyba bardziej modelarzem. Muszę jednak stwierdzić, że obecnie tak z 95% moich "tworów" jest robiona z myślą o graniu. Gram zdecydowanie więcej teraz niż dawniej. Z drugiej jednak strony często zabieram się za rzeczy które mają znikome szanse na "poważne" granie i traktuję je kolekcjonersko. He he pogadałem, pogadałem ale prawdziwej odpowiedzi nie udzieliłem...
Skąd czerpiesz inspirację? Czy przygotowujesz sobie materiały poglądowe przed malowaniem lub modelowaniem? A może kierujesz się jedynie swoją wyobraźnią?
Berdysz: Przy historycznych projektach szukam materiałów i patrzę, w miarę możliwości jak inni to zrobili. Nie jestem chyba purystą, ale wszystko powinno mieć "ręce i nogi", że tak powiem. Projekty Fantasy i SF to już "wolna amerykanka". W sercu jestem orkiem, tak że jak mi coś wpadnie do głowy konwersja czy malowania to "zaczynam haratać nie przejmując się kątami prostymi". :D

Jaką figurkę chciałbyś pomalować jeszcze raz?
Berdysz: Mam starego olbrzyma WHFB, tego przysadzistego, metalowego. Od lat zabieram się by go pomalować od nowa, choć przyznam że jak na malowanie z przed 15+ lat to nie wygląda tragicznie.
Jakiej figurki nie chciałbyś pomalować ponownie?
Berdysz: Nic w tym temacie nie przychodzi mi do głowy, znaczy żaden konkretny model. Mogę wymienić grupę - pomalowałem kiedyś kilku terminatorów Space Marines. Nie chciał bym więcej tego robić... :)
Ile modeli znajduje się w twojej kolekcji, wyprodukowała je jedna firma czy pochodzą z różnych źródeł? Czym kierujesz się podczas wyboru figurki? Produkty której firmy polecasz?
Berdysz: Chyba sporo...ciekawe pytanie może warto by policzyć. Przywiązuje się do figurek, pozbywam się ich czy sprzedaje je tylko w ostateczności. Dotąd żałuję sprzedaży większej części mojej kolekcji orków 5-to edycyjnych. :( 
Figurki mam z różnych źródeł. Z wyborem jest różnie, ale generalnie musi mi się coś podobać żebym to kupił. Prawda jest taka że faktorem jest też cena. Za przysłowiową "100-kę" można kupić 10 figurek z można też 30. Ostatnio jednak mam ochotę wesprzeć producenta którego system mi się podoba, a figurki raczej średnio.... Kurcze co by tu polecić... North Star Miniatures i ich plastiki do "FrostGarve", Warlord (czy może raczej Pro Gloria) i ich Landsknechci, Footsore miniatures i ich metale do "Sagi"...

Gdzie najczęściej kupujesz modele i akcesoria modelarskie? Masz swój ulubiony sklep internetowy lub portal aukcyjny?
Berdysz: O ile to możliwe staram się kupować w moim lokalnym stacjonarnym sklepie Vanaheim.pl. Jak chce kupić coś, czego w ofercie nie mają, to i tak najpierw pytam czy nie mogą mi tego gdzieś "załatwić". Jeśli nie, to wtedy szukam gdzie indziej ale tu już reguły nie ma. Uważam, że warto kupować lokalnie bo wspieramy w ten sposób własną społeczność.
Jakie jest twoje ulubione uniwersum/system/okres historyczny?
Berdysz: Uniwersum to Warhammer, stary oczywiście. Nie rozdzieram szat nad tym, że ten świat się skończył ale bezapelacyjnie lubiłem go dużo bardziej niż obecną, nieco dziwną "miejscówkę". Jeśli chodzi o okres historyczny to obecnie renesans. Mówię obecnie bo to się zmienia. :) Każdy okres ma dla mnie swój urok, choć z reguły skłaniam się ku tym z przewagą "oręża białego". Osobny rozdział to dla mnie II wojna światowa - okres który też bardzo lubię.

Co jest dla Ciebie ważniejsze: modele, zasady czy uniwersum gry?
BerdyszModele i zasady a potem uniwersum - choć w przypadku gier historycznych może być odwrotnie. Ważne jest też coś takiego jak "cykl wydawniczy". Podobają mi się gry FFG, np. Star Wars: Armada, ale to co i jak trzeba kupować już nie bardzo, więc nie gram i nie kupuje. Z podobnych przyczyn zrezygnowałem bardzo szybko z Warhammer: Underworlds.
Figurka, którą najchętniej dodałbyś do swojej kolekcji, ale którą ciężko zdobyć?
Berdysz: Chaos: Troll King Throgg! Super figurka. Co prawda jakoś teraz była znowu dostępna, ale cena.

W jaką grę chciałbyś zagrać ponownie, ale z różnych powodów nie możesz?
Berdysz: Star Wars: Armada - fajny klon X-Winga. O wiele ciekawszy w mojej ocenie. Problem z tym, że na swoim podwórku kompletnie nie miałem z kim grać.
W jaką grę nie chciałbyś zagrać ponownie?
Berdysz: Star Wars Miniatures: Spaceship Battles.

Jak twoi najbliżsi reagują na hobby?
Berdysz: Mój młodszy ze mną grywa i generalnie jest zainteresowany, choć szału nie ma. Żona, rzekłbym że coś więcej niż akceptuje. Czasami chętnie pokazuje moje kreacje, znajomym którzy wpadną do nas. Na zasadzie: patrzcie jakie dziwne, fajne coś mój mężczyzna robi. :)
Uczestniczysz w wydarzeniach związanych z grami bitewnym? Turnieje, konwenty? Jeśli tak, to jakie wydarzenie polecasz/wspominasz najlepiej?
Berdysz: Pojawiam się na turniejach. Póki co tylko lokalnie, tak że nie mam jakiegoś szczególnego wspomnienia z tym związanego. Najlepiej wspominam te starsze imprezy tak 6-10 lat temu. Dostawało się wtedy oceny za malowanie, klimat i takie tam...

Jakie masz plany modelarskie na najbliższą przyszłość?
Berdysz: W sumie to od jakiś 2 lat, staram się konkretyzować plany malarskie i postępować (w miarę) metodycznie. Tak że w najbliższe przyszłości: 
- Kontynuowanie armii "Kngdoms of Men" dla "Kings of war" (łucznicy, lekka kawaleria, halabardnicy)
- Genestelaer Cult do Kill Team
- Wikingowie i Szkoci do "Sagi"
To tak na najbliższe tygodnie. Pewnie mogą się te projekty nieco mieszać. :)
Gdzie widzisz siebie hobbystycznie za 5 lat?
Berdysz: Bo ja wiem... Jak już mówiłem ma trochę pomysłów względem "bloga" i jego odnogi video. Chciałbym też więcej czasu poświęcić na "terenokrecję".

Gdybyś miał taką możliwość - jaką książkę lub film chciałbyś zobaczyć w wydaniu figurkowym?
Berdysz: No rzecz jasna Warhammera oczywiście Old World.
Czy masz jeszcze jakieś hobby poza wargamingiem? Jeśli tak to jakie?
Berdysz: Hmmm...mam tez blog, no nazwijmy go sportowym. Co za tym idzie ćwiczę i biegam sporo... chyba sporo. Jak wszystko zależy to od punktu "siedzenia. :)

Wołek Zbożowy przygotował dla Ciebie pytanie: Czy skusisz się na nowe Gobliny do AoSa, nawet jeśli wyjdą przed wznowieniem Ironjawsów?
BerdyszPiekło i Szatani na Wołka za to pytanie! ;) Łamię się mocno....już wiem, że podręcznik na pewno kupię. Co dalej zobaczymy...
Pytanie ma dla Ciebie także Liefather: Jaki miałeś najgorszy shit happens modelarski?
Berdysz: Heh nie wiem czy to się kwalifikuje, ale kiedyś jechałem do UK autobusem. Mieszkałem wtedy w Londynie i akurat przewoziłem wielkie pudło moich figurek i ramek, których wcześniej nie zabrałem. Całość była okręcona folia, zalepiona i leżała pomiędzy ciuchami. Na granicy niemieckiej wywołano mnie z autobusu. Germanin pyta mnie czy to moja walizka, wskazując na mój bagaż. Zgodnie z prawda odpowiadam: Tak. On na to zadowolony, rozchylając moja torbę... "Und was is den das?". Coś tam dukam po niemiecku, no to mówię jak mogę najlepiej. Celnik kręci głową z zadowoleniem, chyba biorąc mój słaby niemiecki za zdenerwowanie. Kazał mi rozpieczętować pudełko - autentycznie widziałem jak mu rzednie mina na widok figurek a cały jego entuzjazm zniknął. Już mu się marzyła "premia" za złapanie przemytnika narkotyków, albo przynajmniej papierosów a tu...

Gdybyś mógł zadać pytanie bohaterowi następnego wywiadu, to o co byś zapytał?
Berdysz: Zapytał bym Adaśka z Adaskowy Blog Figurkowy  czy może grał w "Gloomhaven" i jeśli tak, to jak wrażenia?
I który z wyWrotowców powinien być bohaterem następnego wywiadu?
BerdyszAdaśko z Adaśkowy Blog Figurkowy.
Dziękujemy za wywiad. Życzymy Ci wielu kolejnych sukcesów, udanych projektów i wszystkiego tego czego potrzebujesz!

Zakończenie...

...czyli do następnego razu.

...a szanownemu państwu-draństwu dziękujemy za lekturę.

Jeśli podoba się Wam ten cykl dajcie znać w komentarzach oraz udostępnijcie wpis na portalach społecznościowych.

Ach, zapomniałbym! Który z wyWrotowców zgodnie z życzeniem szanownego państwa-draństwa miałby być bohaterem kolejnego wywiadu?

poniedziałek, 24 grudnia 2018

Między Młotem a Kowadłem... - Wołek Zbożowy z Nerdworkshop.

Dzień dobry!

Szanowne państwo-draństwo pozwoli, że przedstawię wam kolejny wywiad przeprowadzony w ramach cyklu Między Młotem, a Kowadłem!


Listę wszystkich opublikowanych do tej pory wywiadów znajdziecie na blogu DansE MacabrE.

Założeniem serii jest przeprowadzenie wywiadów z blogerami skupionymi wokół założonego przez FireAnta serwisu Wrota - polska sieć blogów bitewnych.


Bohaterem kolejnego odcinka jest Wołek Zbożowy, który od 2016 roku współtworzy bloga NerdWorkshop.


Kwestionariusz osobowy...

...osoby rozpytywanej.

Wywiad zaczniemy od szybkiego kwestionariusza osobowego:



Nim przejdziemy do wywiadu drodzy czytelnicy zechcą włączyć sobie wybrany przez Wołka Zbożowego teledysk.


Wywiad...

...czyli między młotem a kowadłem.

Czy pamiętasz swoje pierwsze spotkanie z grami bitewnymi? Jak zaczęła się Twoja przygoda z figurkami? W którym to było roku?
Wołek Zbożowy: Około 1999 roku. Kumpel z klasy przyniósł na lekcje techniki krasnale do malowania, tak mi się spodobało że kupiłem sobie zestawik do High Elfów, później jakieś farbki i powolutku zacząłem wciągać się w świat bitewniaków.
Od kiedy prowadzisz bloga i co skłoniło cię do takiej aktywności w sieci?
Wołek Zbożowy: Dołączyłem do Liefathera w 2016 roku. Naszym wspólnym impulsem był konkurs w lokalnym sklepie i obowiązek prezentowania w czasie jego trwania postępów prac modelarsko-malarskich. Blog idealnie się do tego nadawał.
Dlaczego zdecydowałeś się na taką platformę blogową i co uważasz za jej największą zaletę?
Wołek Zbożowy: Decydował Liefather. ;)
Skąd pomysł na nazwę bloga i co ona oznacza?
Wołek Zbożowy: Jako że obaj jesteśmy Fan-boyami GW, ukradliśmy im drugi człon nazwy, a będąc nerdami pierwszy człon sam się narzucił.
Jak często sprawdzasz licznik odwiedzin? Czy popularność bloga ma dla ciebie znaczenie, jeśli tak to jak promujesz swój blog w sieci?
Wołek Zbożowy: Sprawdzam dość regularnie, bardzo cieszy mnie większa ilość wejść, ale nie drę szat przy niskich statystykach. Do promowania służy nam głównie Facebook.

Jaki masz pomysł na bloga? To ma być swego rodzaju pamiętnik, w którym na bieżąco będziesz dokumentował swoją pracę czy planujesz regularne wpisy w określone dni tygodnia? Planujesz jakieś stałe cykle wpisów?
Wołek ZbożowyDla mnie jest to forma galerii, do której zawsze mogę wrócić, porównać swój styl, ocenić postępy.
Śledzisz polską blogosferę? Aktywnie komentujesz prace innych twórców, czy ograniczasz się do biernego podglądania?
Wołek Zbożowy: Nie robię tego regularnie, ale komentuję i śledzę niektóre blogi.
Prowadzisz bloga od jakiegoś czasu, jak oceniasz poziom komentarzy publikowanych przez internautów? Czy zmieniało się to na przestrzeni czasu?
Wołek Zbożowy: Stabilny poziom, większość kulturalna.

Czy jakiś komentarz szczególnie utkwił ci w pamięci?
Wołek Zbożowy: Nie mam takiego.
Czy masz jakieś ulubione blogi, które regularnie odwiedzasz? Jeśli tak to które?
Wołek Zbożowy: Well of EternityZa pomocą BerdyszaBitewniakowe PograniczaThe Fantasy Hammer.
Jak dużo czasu poświęcasz na hobby? Masz swój warsztat?
Wołek Zbożowy: Staram się codziennie chociaż przyłożyć pędzel do figurki. Czasem przeistacza się to w 1-2h malowania, a czasem jest to tylko nałożenie warstwy washa. Co do warsztatu, to mam swój kącik, ale przy przestojach zdarza mi się coś pomalować w robocie i tu nieodzowne jest pudełko (blaszane po ciastkach), w którym codziennie noszę do pracy swoje farbki i pędzle.

W twoim warsztacie dominują produkty jednej firmy, czy lubisz eksperymentować i wciąż szukasz nowych rozwiązań?
Wołek Zbożowy: W 90% są to produkty GW.
Jesteś bardziej modelarzem, kolekcjonerem czy graczem?
Wołek Zbożowy: Modelarzem -> Kolekcjonerem -> Graczem.
Skąd czerpiesz inspirację? Czy przygotowujesz sobie materiały poglądowe przed malowaniem lub modelowaniem? A może kierujesz się jedynie swoją wyobraźnią?
Wołek Zbożowy: Prawie zawsze przeglądam arty poświęcone danej frakcji, później decyduję się z jakiego Realma (krainy w AoS) pochodzić będą moje modele, kierując się tym decyduję się na schemat i moduluję go według uznania.
Jaką figurkę chciałbyś pomalować jeszcze raz?
Wołek Zbożowy: Cokolwiek z linii poświęconej bogowi rozkładu, malowanie Nurglitów to sama frajda. :)
Jakiej figurki nie chciałbyś pomalować ponownie?
Wołek Zbożowy: Cokolwiek z linii Stormcastów (ScE) ze świetlistymi skrzydłami. Nie cierpię ich malować, a mam jeszcze 9 takich modeli. :/

Ile modeli znajduje się w twojej kolekcji, wyprodukowała je jedna firma czy pochodzą z różnych źródeł? Czym kierujesz się podczas wyboru figurki? Produkty której firmy polecasz?
Wołek Zbożowy: Sto-kilkadziesiąt modeli ScE z tego prawie 100 pomalowanych, do tego około setka Bretończyków i sporo mieszanych modeli ze świata AoSa (Warhammer Quest i Underworlds).
Gdzie najczęściej kupujesz modele i akcesoria modelarskie? Masz swój ulubiony sklep internetowy lub portal aukcyjny?
Wołek Zbożowy: Głównie w moim lokalnym sklepie Vanaheim.pl.
Jakie jest twoje ulubione uniwersum/system/okres historyczny?
Wołek Zbożowy: Warhammer Age of Sigmar.
Co jest dla Ciebie ważniejsze: modele, zasady czy uniwersum gry?
Wołek ZbożowyZdecydowanie uniwersum i modele, mniej więcej na pierwszym miejscu.
Figurka, którą najchętniej dodałbyś do swojej kolekcji, ale którą ciężko zdobyć?
Wołek Zbożowy: Errant Questor do ScE. Dostępny tylko w Warhammer World.

W jaką grę chciałbyś zagrać ponownie, ale z różnych powodów nie możesz?
Wołek Zbożowy: Nigdy nie grałem, ale bardzo chciałbym zagrać w Manowara, albo jego nieistniejący AoSowy odpowiednik.
W jaką grę nie chciałbyś zagrać ponownie?
Wołek Zbożowy: Warhammer Fantasy Battle.
Jak twoi najbliżsi reagują na hobby?
Wołek Zbożowy: Łaskawie tolerują. ;).

Uczestniczysz w wydarzeniach związanych z grami bitewnym? Turnieje, konwenty? Jeśli tak, to jakie wydarzenie polecasz/wspominasz najlepiej?
Wołek Zbożowy: Uczestniczę w lokalnych turniejach AoS. Z większych imprez byłem na AoSowych Mistrzostwach Śląska - bardzo przyjemna impreza.
Jakie masz plany modelarskie na najbliższą przyszłość?
Wołek Zbożowy: Domalować około 70 modeli ScE, a w planach armia do Kharadron Overlords.
Gdzie widzisz siebie hobbystycznie za 5 lat?
Wołek Zbożowy: Może z jakimś stałym warsztatem i z większym procentowym udziałem pomalowanych modeli.

Gdybyś miał taką możliwość - jaką książkę lub film chciałbyś zobaczyć w wydaniu figurkowym?
Wołek Zbożowy: Porządny skirmish w świecie Wieśka, idealnie coś rodzimej produkcji, byleby figurki ładne.
Czy masz jeszcze jakieś hobby poza wargamingiem? Jeśli tak to jakie?
Wołek Zbożowy: Kiedyś gry komputerowe, ale teraz ograniczyłem hobby głównie do modelarstwa i przyległości, takich jak czytanie publikacji ze świata AoSa.
Gdybyś mógł zadać pytanie bohaterowi następnego wywiadu, to o co byś zapytał?
Wołek Zbożowy: Czy skusisz się na nowe gobliny do AoSa, nawet jeśli wyjdą przed wznowieniem Ironjawsów?
I który z wyWrotowców powinien być bohaterem następnego wywiadu?
Wołek ZbożowyBerdysz z bloga Za pomocą Berdysza.
Dziękujemy za wywiad. Życzymy Ci wielu kolejnych sukcesów, udanych projektów i wszystkiego tego czego potrzebujesz!

Zakończenie...

...czyli do następnego razu.

...a szanownemu państwu-draństwu dziękujemy za lekturę.

Jeśli podoba się Wam ten cykl dajcie znać w komentarzach oraz udostępnijcie wpis na portalach społecznościowych.

Ach, zapomniałbym! Który z wyWrotowców zgodnie z życzeniem szanownego państwa-draństwa miałby być bohaterem kolejnego wywiadu?

poniedziałek, 3 grudnia 2018

Między Młotem a Kowadłem... - Liefather z Nerdworkshop.

Dzień dobry!

Szanowne państwo-draństwo pozwoli, że przedstawię wam kolejny wywiad przeprowadzony w ramach cyklu Między Młotem, a Kowadłem!


Listę wszystkich opublikowanych do tej pory wywiadów znajdziecie na blogu DansE MacabrE.

Założeniem serii jest przeprowadzenie wywiadów z blogerami skupionymi wokół założonego przez FireAnta serwisu Wrota - polska sieć blogów bitewnych.


Bohaterem kolejnego odcinka jest Liefather, który od 2016 roku współtworzy bloga NerdWorkshop.



Kwestionariusz osobowy...

...osoby rozpytywanej.

Wywiad zaczniemy od szybkiego kwestionariusza osobowego:



Nim przejdziemy do wywiadu drodzy czytelnicy zechcą włączyć sobie wybrany przez Liefathera teledysk.

Wywiad...

...czyli między młotem a kowadłem.

Czy pamiętasz swoje pierwsze spotkanie z grami bitewnymi? Jak zaczęła się Twoja przygoda z figurkami? W którym to było roku?
Liefather: Szmat czasu temu - nie pamiętam dokładnie roku, ale to było jakoś w podstawówce. Dostałem darmową broszurkę ze sklepu Games Workshopu, którą zaintrygowani rodzice mi przywieźli z wakacji. Po jakimś czasie na wyjeździe z rodzicami trafiliśmy na sklep z tego co pamiętam we Wrocławiu i dostałem dawnego paint seta z 5 figurkami Space Marines. W tamtych czasach przemalowywałem ich tyle razy, że nie było śladu po detalach, ale od tego się zaczęło.
Od kiedy prowadzisz bloga i co skłoniło cię do takiej aktywności w sieci?
Liefather: Od 2016 roku. Nawet nie byłem świadomy, że aż tyle czasu już minęło. Wspólnie z Wołkiem doszliśmy pomyśleliśmy, aby wspólnie założyć bloga. Co nas skłoniło? Chyba najbardziej chęć udokumentowania swoich postępów warsztatowo-hobbistycznych - zwłaszcza w moim wypadku bo kilka armii sprzedałem i zacząłem grać i pracować nad nowymi.
Dlaczego zdecydowałeś się na taką platformę blogową i co uważasz za jej największą zaletę?
Liefather: Bo jest prosta w obsłudze i spoko wygląda.

Skąd pomysł na nazwę bloga i co ona oznacza?
Liefather: NerdWorkshop - pracownia nerdów - co idealnie opisuje naszego bloga.
Jak często sprawdzasz licznik odwiedzin? Czy popularność bloga ma dla ciebie znaczenie, jeśli tak to jak promujesz swój blog w sieci?
Liefather: Liczniki motywują do regularnego wrzucania postów, a aby wrzucać posty do regularnego malowania - ot dodatkowy czynnik motywacyjny pomagający przełamać kryzysy hobbistyczne. Co do promocji to udostępniam posty na facebooku i tyle.
Jaki masz pomysł na bloga? To ma być swego rodzaju pamiętnik, w którym na bieżąco będziesz dokumentował swoją pracę czy planujesz regularne wpisy w określone dni tygodnia? Planujesz jakieś stałe cykle wpisów?
LiefatherNie mam większego pomysłu. Wrzucam co aktualnie pomaluję - więc może coś jest z tym pamiętnikiem. Czasem próbuję zabrać się za battle reporty - ale mam wrażenie, że marnie mi to wychodzi.

Śledzisz polską blogosferę? Aktywnie komentujesz prace innych twórców, czy ograniczasz się do biernego podglądania?
Liefather: Głównie scrolluję linki do blogów na Wrotach i wchodzę w posty, które zwrócą moją uwagę.
Prowadzisz bloga od jakiegoś czasu, jak oceniasz poziom komentarzy publikowanych przez internautów? Czy zmieniało się to na przestrzeni czasu?
Liefather: Przyznam, że się nad tym nie zastanawiałem.
Czy jakiś komentarz szczególnie utkwił ci w pamięci?
Liefather: Chyba nie.

Czy masz jakieś ulubione blogi, które regularnie odwiedzasz? Jeśli tak to które?
Liefather: Raczaj przeglądam losowo i zostaję na tym co zwróci moją uwagę.
Jak dużo czasu poświęcasz na hobby? Masz swój warsztat?
Liefather: Na tym etapie życia nie mam za dużo czasu na hobby. Mam teraz dwie córki z których starsza ma dwa lata i jest niesamowicie aktywna - w związku z czym znalezienie czasu na hobby jest nie lada wyzwaniem. Choć sporą radochę ostatnio mi sprawiło jak Madzia (starsza z córek) powtarzała za mną oglądając z kolan sklejanego przeze mnie Warhound Titana do Adeptus Titanicus - "titan titan". :) Co do warsztatu to ze względu na brak miejsca wszystko co potrzebuję mam w kilku pudłach w szafie tak, że bez problemu jestem w stanie rozłożyć się na stole.
W twoim warsztacie dominują produkty jednej firmy, czy lubisz eksperymentować i wciąż szukasz nowych rozwiązań?
Liefather: Zdecydowanie dominują u mnie produkty Games Workshopu, choć coraz częściej sięgam po farby innych firm.

Jesteś bardziej modelarzem, kolekcjonerem czy graczem?
Liefather: Ciężko stwierdzić. Czuję się za cienki bolek aby nazwać siebie modelarzem bo jeszcze daleka droga rozwijania warsztatu jest przede mną. Kolekcjonerem też się nie czuję bo nie posiadam figurek dla samego faktu ich posiadania - wszystkie mają docelowo służyć do grania - choć z tym różnie bywa ze względu na brak czasu. Choć taki jest plan. ;P
Skąd czerpiesz inspirację? Czy przygotowujesz sobie materiały poglądowe przed malowaniem lub modelowaniem? A może kierujesz się jedynie swoją wyobraźnią?
Liefather: Inspirację czerpię przede wszystkim z innych blogów i grup na facebooku.
Jaką figurkę chciałbyś pomalować jeszcze raz?
Liefather: Dawno temu posiadałem armię Orków i Goblinów do Warhammera. Grałem, też w Warhammera Online i udało mi się dopaść jego przecenioną edycję kolekcjonerską, w której była figurka Grumloka i Gazbaga - głównego Warbossa Orków z siedzącym na ramieniu szamanem goblinów. Model kosmicznie klimatyczny. Armię dawno temu sprzedałem i model warbossa też. Co jakiś czas nachodzi mnie jednak chęć pomalowania tego modelu jeszcze raz - jakbym go zdobył. Choć w sumie nic nie robię w tym kierunku bo nie jest mi on do niczego potrzebny. Jak już jestem w klimatach destrukcji to kusi mnie tym razem już tak realnie ponowny zakup giganta i tym razem wykonanie go w klimacie Deatha - głównych sił które kolekcjonuję.
Jakiej figurki nie chciałbyś pomalować ponownie?
Liefather: Therrorgeist/zombie dragon - jakoś niemiłosiernie mnie zmęczył, choć model jest bardzo fajny.

Ile modeli znajduje się w twojej kolekcji, wyprodukowała je jedna firma czy pochodzą z różnych źródeł? Czym kierujesz się podczas wyboru figurki? Produkty której firmy polecasz?
Liefather: Dużo choć pewnie nie tak dużo jak u wielu weteranów. Głównie ilości zalegających modeli ograniczają mi czasowe rotacje i sprzedaż - gdy uznaję, że system/armia nie ma dla mnie przyszłości użytkowej - do grania. Głównie dominują u mnie figurki Games Workshopu - z czego najwięcej to 3 armie do Age of Sigmar z sojuszu śmierci. Jedynym systemem innych firm niż GW który mnie kupił jest Batman Miniatures Game od Knight Models - ma świetne figurki, a do tego jedne z najfajniejszych zasad skirmishowych bitewniaków jakie miałem okazję poznać. Zwłaszcza sporo radości sprawia trójwymiarowośc gry - skakanie po budynkach, czy latanie postaci superbohaterów, w kontraście do zwykłych gangsterów, którym ciężko jest wejść na wysokość 2 piętra.
Gdzie najczęściej kupujesz modele i akcesoria modelarskie? Masz swój ulubiony sklep internetowy lub portal aukcyjny?
Liefather: Vanaheim.pl - dla nas z zasmogowanego Krakowa Vana - personalnie uważam, że najlepszy sklep hobbistyczny jaki można mieć. :)
Jakie jest twoje ulubione uniwersum/system/okres historyczny?
Liefather: Zdecydowanie Warhammer/Warhammer Age of Sigmar. Stary Warhammer miał dla mnie najlepszą inkarnację Orków, Elfów, Krasnoludów i wszelkich ras odpowiednich dla świata fantasy. Jednocześnie łączył w sobie idealną mieszankę czarnego humoru i epickości aby było mrocznie i doniośle jednak na tyle z przymrużeniem oka, aby nie popaść w zbyt poważne traktowanie uniwersum. Age of Sigmar - będący nieakceptowalnym dla wielu starych wyjadaczy dla mnie ma wielki potencjał. Bo stary świat mimo, że świetny z czasem stał się bardzo hermetyczny i brakowało mu miejsca dla nowości, a AoS jest na tyle wielki, że zmieści się tam wszystko. Początki uniwersum AoSa miały swoje bolączki - choćby mało ciekawe książki - ale teraz Aos rozkwitł i za parę lat myślę, że spokojnie może być równie kultowy co świat sprzed End Timesów, zwłaszcza, że twórcy widać, że z szacunkiem traktują początki tego świata. Tu zwyczajowa dla mnie dygresja o wyższości GW nad Disneyem - GW decydując się na likwidację Warhammera - który się nie sprzedawał - domknęło go End Timesami - które były świetnie dopracowane i popchnął świat dalej. Jednak świat ten dalej istniał w historii AoSa - a nie jak w przypadku jak Disney postąpił ze Star Wars - skreślili to co było wcześniej, aby łatwiej im było pisać książki nowo. Stary świat dzięki temu dalej stoi otworem dla GW. Kto wie czy kiedyś nie wydadzą jakiegoś pudła klimacie starego Warhammera jako planszówki.

Co jest dla Ciebie ważniejsze: modele, zasady czy uniwersum gry?
LiefatherZdecydowanie uniwersum. Fluff i klimat świata mnie nakręca i jest dla mnie głównym motywatorem. Jak zaczynam malować/grać jakąś frakcją to od razu zabieram się za czytanie wszelkich książek o tej frakcji. W historii armii które mi się przewinęły przez posiadanie - wyraźnie z czasem zacząłem zauważać, że im więcej jestem w stanie czytać o danej frakcji tym więcej maluję modeli do niej należących - np. kiedyś zbierałem Tyranidów - jednak marnie u mnie było z motywacją do malowania, właśnie ze względu na brak książek z perspektywy tej frakcji (zdaję sobie sprawę, że ciężka sprawa y było pisać książkę z perspektywy bezmyślnego robala ;p ). Analogicznie teraz: moim najnowszym projektem są tytany do Adeptus Titanicus - i od razu za ciosem za modelami do mojej biblioteczki trafiły książki dotyczące tytanów.
Figurka, którą najchętniej dodałbyś do swojej kolekcji, ale którą ciężko zdobyć?
Liefather: Stary Nagash. Czasem wprawdzie widuję go na allegro jednak nigdy nie zgrało się to dobrze w czasie z zawartością mojego portfela. :) Nawet mam plan, że jak go dopadnę to zrobię z niego ołtarz niesiony na ramionach zombie jako Corpse Cart lub kolejny Mortis Engine.
W jaką grę chciałbyś zagrać ponownie, ale z różnych powodów nie możesz?
Liefather: Battlefleet Gohic - podobno w Krakowie ta gra przeżywa renesans. Ja jednak czekam aż GW go wznowi (a wierzę że wznowi!), bo jak wyjdą nowe modele to pewnie będą zarąbiste i szkoda by mi było wydanej fortuny na pojedyncze statki z allegro ze starych edycji.

W jaką grę nie chciałbyś zagrać ponownie?
Liefather: Wolałbym uniknąć grania w Magica - wolę kasę na plastikowy crack niż na karcianki (choć Age of Sigmar Champions w swojej hipokryzji przetestowałem).
Jak twoi najbliżsi reagują na hobby?
Liefather: Zaskakująco pozytywnie. Laicy modelarscy życzliwie dziwią się cierpliwości i temu jak można malować coś tak małego. Żona mnie wspiera i stara się wyplenić we mnie skrępowanie, które czasem w sobie mam jak opowiadam o hobby ludziom niewtajemniczonym. Nawet z zainteresowaniem ogląda modele i radzi co do doboru kolorów - mimo całkowitego braku zainteresowania fantastyką. Żona pomaga też wygospodarowywać czas na hobby, którego przy dwójce dzieci bardzo ciężko jest znaleźć (a sama ze względu na swoje handmadowe hobby - szycie też potrzebuje dużo), więc mam się dobrze jak mało kto. :)
Uczestniczysz w wydarzeniach związanych z grami bitewnym? Turnieje, konwenty? Jeśli tak, to jakie wydarzenie polecasz/wspominasz najlepiej?
Liefather: Nie jestem zbytnio turniejowym graczem. Wolę poklimacić, pobawić się w bitwy z większym naciskiem na tło fabularne niż najbardziej jak się da wysycić rozpiskę. Jednak mimo to bywam na lokalnych turniejach AoSa organizowanych w Vana. Atmosfera jest bardzo fajna i nawet hardcorzy jak piorą dupę to tak w miarę miło. ;P

Jakie masz plany modelarskie na najbliższą przyszłość?
Liefather: Dokończyć rozpoczętą manipułę (oddział) tytanów do Adeptus Titanicus. Potem skonwertować i pomalować bandę do Mordheima na wszelki wypadek jakby jednak w końcu udało się zorganizować ze znajomymi kampanię o której rozmawiamy od roku. Potem już tylko pomalować jakieś 100 niepomalowanych modeli, aby rozpocząć postanowienie o kupowanie i malowaniu modeli na bieżąco. ;P Tjaa - sam w to nie wierzę. ;P Do tego warsztatowo muszę nauczyć się używać aerografu, który zasilił mój warsztat niedawno. :)
Gdzie widzisz siebie hobbystycznie za 5 lat?
Liefather: Za 5 lat chciałbym śmigać aerografem i nauczyć się znacznie lepiej cieniować malowane modele. Liczę, że do tego czasu będę już na wykończeniu projektu, który teraz mam wyłącznie w planach - armii wampirów do AoSa składającej się z niewielkiej ilości modeli jednak w 100% konwertowanych, kitbashowanych i wyklimacionych jak tylko mi się uda.
Gdybyś miał taką możliwość - jaką książkę lub film chciałbyś zobaczyć w wydaniu figurkowym?
Liefather: Na tym etapie chyba już nie ma popularniejszych książek, lub filmów bez adaptacji figurkowych. Chciałbym za to zobaczyć figurkową adaptację gry Dead Space - Nekromorfy z tej gry byłyby całkiem przyjemne do malowania. :)

Czy masz jeszcze jakieś hobby poza wargamingiem? Jeśli tak to jakie?
Liefather: Czytanie książek - ostatnio zwłaszcza z uniwersów Warhammera - więc ciężko oto traktować jako oddzielne hobby. Poza tym komiksy spod stajni DC.
Gdybyś mógł zadać pytanie bohaterowi następnego wywiadu, to o co byś zapytał?
Liefather: Jaki miałeś najgorszy shit happens modelarski?
I który z wyWrotowców powinien być bohaterem następnego wywiadu?
LiefatherBerdysz z bloga Za pomocą Berdysza.
Dziękujemy za wywiad. Życzymy Ci wielu kolejnych sukcesów, udanych projektów i wszystkiego tego czego potrzebujesz!

Zakończenie...

...czyli do następnego razu.

...a szanownemu państwu-draństwu dziękujemy za lekturę.

Jeśli podoba się Wam ten cykl dajcie znać w komentarzach oraz udostępnijcie wpis na portalach społecznościowych.

Ach, zapomniałbym! Który z wyWrotowców zgodnie z życzeniem szanownego państwa-draństwa miałby być bohaterem kolejnego wywiadu?